Czy praca zmiękczacza „na sucho” lub „na mokro” ma znaczenie przy powstawaniu „mostu solnego”?

W sieci istnieje pogląd, że sól tabletkowa w zmiękczaczu do wody pracującego „na mokro” (tj. ciągle mającego wodę w pojemniku na sól) będzie się sklejać i produkować nazywane potocznie „mosty solne”. Internetowi „eksperci” twierdzą, że w zmiękczaczach pracujących „na sucho” (takie, gdzie się dolewa wodę przed regeneracją).

Zbrylenie soli

W rzeczywistości wygląda to tak, że przypadki zbrylenia soli w trakcie naszej wieloletniej praktyki można zliczyć na palcu jednej czy dwóch rąk. I są to przypadki zachodzące zarówno w maszynach napełniających wodę do soli przed, jak i po regeneracji.

Źle rozpuszczająca się sól

Rzeczywistość pokazuje, że kłopoty ze źle rozpuszczającą się solą (lub jej zbryleniem) wynikają nie z nieprawidłowego działania urządzeń, a z marnej jakości soli. Stąd też zaleca się kupno soli pochodzenia polskiego, od sprawdzonych i godnych zaufania producentów. Jeżeli producent wytwarzający sól tabletkową zajmuje się również produkcją soli drogowej, szansa na to, że sól tabletkowa zostanie przez tamtą zanieczyszczona są wysokie. Konsekwencją takiego stanu rzeczy może być ich gorsza rozpuszczalność oraz możliwość sklejania się. Ważne również jest, żeby nie wrzucać za dużo pastylek do zbiornika – będzie wtedy trudno kontrolować rozpuszczalność soli. Aby wszystko działało bez zarzutu, należy je wsypywać na wysokości 3/4 pojemnika.

Zmiękczacze wody

A jak to w końcu jest z pracą zmiękczacza „na sucho” bądź „na mokro”? Jak wielkie ma to znaczenie na działalność urządzenia i jakość zmiękczanej wody? Krótko mówiąc – żadne. To tylko dwie różne metody otrzymania solanki, która jest konieczna do opłukiwania złoża. Niemniej warto nadmienić, że częściej spotykaną techniką jest praca zmiękczacza „na mokro”. Dzieje się tak, ponieważ ma się wtedy większą pewność, że solanka w zmiękczaczu będzie stężona w 100 procentach. A co za tym idzie – regeneracja złoża stanie się bardziej wydajna.